Siedzimy sobie wlasnie w amerykanskim hotelu i sluchamy karaoke, no nie umywaja sie do filipinczykow a co dopiero do Kasi Dijon, wiadomo... Ale chcialam o autostopie, wczoraj lapalismy przez godzine cokolwiek, bo skutecznie udalo sie nam zabladzic w Kota, dzisiaj juz nam poszlo lepiej, bo od rana lapiemy na "stopa" Kacilka (Seba mowi zebym nie zapomniala dodac, ze mamy wypas wersje 900 a nie 650). Jedzie 35 na godz pod gorke.
środa, 15 września 2010
Kota Kinabalu i park Narodowy Kinabalu
To co widzicie to Park Narodowy Kota Kinabalu a z tylu Mt Kinabalu najwyzszy szczyt w Azji Pld.
Jak na razie ze zdziwieniem musimy stwierdzic, ze nie ma tu zadnej dziczy, zadnej, nic a nic. Park Narodowy jest czysciuki i wysprzatany, z bardzo dobra asfaltowa droga i pieknie przygotowanymi sciezkami. Jak na razie bardziej tu wyglada jak w Nowej Zelandii niz w Azji, ktora znamy. Nie przeszkadza nam to jedank korzystac z jego goracych zrodel (ale zdjecia sa u Seby a jego aparatu jeszcze nie opanowalismy..
Jak na razie ze zdziwieniem musimy stwierdzic, ze nie ma tu zadnej dziczy, zadnej, nic a nic. Park Narodowy jest czysciuki i wysprzatany, z bardzo dobra asfaltowa droga i pieknie przygotowanymi sciezkami. Jak na razie bardziej tu wyglada jak w Nowej Zelandii niz w Azji, ktora znamy. Nie przeszkadza nam to jedank korzystac z jego goracych zrodel (ale zdjecia sa u Seby a jego aparatu jeszcze nie opanowalismy..
wtorek, 14 września 2010
Hong Kong
Wyladowalam. Siedzimy na lotnisku w HK i czekamy na Sebe. Glus obiecal, ze bedzie na mnie czekal z kwiatami ale czekal z okularami. Podobno nareszcie wygladam dobrze. Ha, az sie boje pomyslec jak wygladalam wczesniej. Na razie bez zdjec, bo nie mamy czytnika do karty ale juz po niego pedzimy zeby Wam sie pokazac.
Kocham Azje (oczywiscie nie Tuchajbejowicza, choc Olbryski w tej roli byl swietny).
HK a raczej lotnisko w HK pozdrawia wszystkich
Kocham Azje (oczywiscie nie Tuchajbejowicza, choc Olbryski w tej roli byl swietny).
HK a raczej lotnisko w HK pozdrawia wszystkich
poniedziałek, 13 września 2010
niedziela, 12 września 2010
Plan planów
Tak sobie myślę, że pewnie nie szybko uda mi się dostać do internetu w Kota Kinabalu, więc napiszę Wam gdzie możemy się znajdować, wtedy, kiedy nas nie będzie.
14 września 2010 - lądujemy w Kota Kinabalu stolicy malezyjskiej części Borneo,
potem sobie jedziemy "autostopem" odwiedzić oranguany i żółwie i inne morskie potwory na Sipadanie .
W okolicach Tawau zobaczymy Las Tropikalny i polecimy
25 września 2010 do Kuala Lumpur a potem
28 września 2010 do Hong Kongu, żeby nareszcie
1 paźdzernika 2010 wylądować w Warszawce
No i mapki
14 września 2010 - lądujemy w Kota Kinabalu stolicy malezyjskiej części Borneo,
potem sobie jedziemy "autostopem" odwiedzić oranguany i żółwie i inne morskie potwory na Sipadanie .
W okolicach Tawau zobaczymy Las Tropikalny i polecimy
25 września 2010 do Kuala Lumpur a potem
28 września 2010 do Hong Kongu, żeby nareszcie
1 paźdzernika 2010 wylądować w Warszawce
No i mapki
czwartek, 9 września 2010
No i zaczęło się .. BORNEO!!!!
To już trzeci blog o podróżach i tym razem jedziemy we trójkę i to trzema samolotami. Tak, więc wyszła nam potrójna magiczna trójka.
A może Święta Trójca?
Seba, Krzysiek i ja - czyli Anka, postanowiliśmy być dzielni i zobaczyć co robią na co dzień Łowcy Głów na Borneo.
Jak zdecydują się nam podarować życie to sprawdzimy jak się mają orangutany, nosacze i żółwie szylkretowe, które zamieszkują tę, już tę coraz mniej dziką wyspę.........
ps. Gluś już leci ....a ja sobie spokojnie, bez pośpiechu, robię nowego bloga ale Makar nie daje mi skończyć, więc wrzucam coś na szybko i resztę zostawiam na jutro, bo jak widać chłopaki już zmęczone a jeszcze za dobrze nie wyjechali ..
A może Święta Trójca?
Seba, Krzysiek i ja - czyli Anka, postanowiliśmy być dzielni i zobaczyć co robią na co dzień Łowcy Głów na Borneo.
Jak zdecydują się nam podarować życie to sprawdzimy jak się mają orangutany, nosacze i żółwie szylkretowe, które zamieszkują tę, już tę coraz mniej dziką wyspę.........
ps. Gluś już leci ....a ja sobie spokojnie, bez pośpiechu, robię nowego bloga ale Makar nie daje mi skończyć, więc wrzucam coś na szybko i resztę zostawiam na jutro, bo jak widać chłopaki już zmęczone a jeszcze za dobrze nie wyjechali ..
wtorek, 11 maja 2010
Plan planu - Coron, Luzon, HK
tam sie nie zmiescilo, chyba za dlugo bylismy na tych wakacjach ....?
25.04 - Coral Bay - bania ale ladniej bedzie beach party
26.04 - Coral Bay - bania - taras party w czworakach
27.04 - Coral Bay - wyjazd grupy K-ów - W-wa, buuuu
28.04 - Coral Bay - urodziny Kasi
29.04 - Coral Bay - lekka bania
30.04 - Manila - cos mi sie wydaje, ze spallismy, pojechal Glus
01.05 - Manila - pub dla lokalsów po raz 1, pojechala Kasia, Sonia i Jacek
02.05 - Manila - ten sam pub ale "Polska rządzi"
03.05 - Hongkong - panorama HK nocą
04.05 - Hongkong - bulwar i Pigalak,
05.05 - Hongkong - HK downtown, pojechala Iwona, Kasia, Grazyna, Jasiu i Robert
06.05 - HK - AMS - wracamy i zamykamy peleton
To by było na tyle. Jak cos ominęłam to sprostujcie.
Buziaki
25.04 - Coral Bay - bania ale ladniej bedzie beach party
26.04 - Coral Bay - bania - taras party w czworakach
27.04 - Coral Bay - wyjazd grupy K-ów - W-wa, buuuu
28.04 - Coral Bay - urodziny Kasi
29.04 - Coral Bay - lekka bania
30.04 - Manila - cos mi sie wydaje, ze spallismy, pojechal Glus
01.05 - Manila - pub dla lokalsów po raz 1, pojechala Kasia, Sonia i Jacek
02.05 - Manila - ten sam pub ale "Polska rządzi"
03.05 - Hongkong - panorama HK nocą
04.05 - Hongkong - bulwar i Pigalak,
05.05 - Hongkong - HK downtown, pojechala Iwona, Kasia, Grazyna, Jasiu i Robert
06.05 - HK - AMS - wracamy i zamykamy peleton
To by było na tyle. Jak cos ominęłam to sprostujcie.
Buziaki
Plan planu - Luzon i Palawan
...tak mi się cos wydaje, że nie wszyscy pamiętają gdzie bylismy - jeszcze tak niedawno.... oto sciąga z noclegów i imprez, bo pewnie będzie nam latwiej sobie przypomniec te slodkie chwile ...
14.04 - samolot AMS-HK
15.04 - Manila dzielica Malate - karaoke party
16.04 - Donsol - beach party i pierwsze próby borkingu
17.04 - Donsol - urodziny Glusia
18.04 - Puerta Princessa - So Big party
19.04 - Sabang - beach party - sto lat dla Glusia
20.04 - Sabang - beach party nr 2
21.04 - Sabang - beach party nr 3
22.04 - El Nido - nie wiem co bylo, bo spalam od 19
22.04 - El Nido - karaoke w beach barze
23.04 - El Nido - taras party
24.04 - Puerta Princessa - live Music i live dance na stolach
14.04 - samolot AMS-HK
15.04 - Manila dzielica Malate - karaoke party
16.04 - Donsol - beach party i pierwsze próby borkingu
17.04 - Donsol - urodziny Glusia
18.04 - Puerta Princessa - So Big party
19.04 - Sabang - beach party - sto lat dla Glusia
20.04 - Sabang - beach party nr 2
21.04 - Sabang - beach party nr 3
22.04 - El Nido - nie wiem co bylo, bo spalam od 19
22.04 - El Nido - karaoke w beach barze
23.04 - El Nido - taras party
24.04 - Puerta Princessa - live Music i live dance na stolach
niedziela, 9 maja 2010
2 days fter... - zagadka
sobota, 8 maja 2010
Day After
No na szczescie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
To poranek na tarasie u Tomka P. Matylda jeszcze z mamą we Faterlandzie:(.
Powoli odzyskuje poczucie rzeczywistości, a to co się TU dzieje poddaje pod wątpliwość senes mojego powrotu. Tomek i Radio od rana zdają mi relacje z groteskowej rzeczywistości RP. Cenka opada. Nasze wojsko ma maszerować 120 kroków na minutę na Placu Cerwonym. No i kryzys...kryzys wartości.
Dzieki WSZYSTKIM za masę wspólnie spędzonych cudownych chwil. Chociaż może to być dla niektórych trudne, to życze Wam, aby czas do nastepnego wyjazdu nie upływałpod znakiem zaciskania pięści i zębów, bolesnego odliczania chwili po chwili, bani po bani.. O ile nic się nie zmieni, do zobaczenia za 2 tygodnie w górach.
Powoli odzyskuje poczucie rzeczywistości, a to co się TU dzieje poddaje pod wątpliwość senes mojego powrotu. Tomek i Radio od rana zdają mi relacje z groteskowej rzeczywistości RP. Cenka opada. Nasze wojsko ma maszerować 120 kroków na minutę na Placu Cerwonym. No i kryzys...kryzys wartości.
Dzieki WSZYSTKIM za masę wspólnie spędzonych cudownych chwil. Chociaż może to być dla niektórych trudne, to życze Wam, aby czas do nastepnego wyjazdu nie upływałpod znakiem zaciskania pięści i zębów, bolesnego odliczania chwili po chwili, bani po bani.. O ile nic się nie zmieni, do zobaczenia za 2 tygodnie w górach.
czwartek, 6 maja 2010
NEXT NEXT NEXT
Jak już się odgrażalem że cos poszukam to poszukalem.
Bo ja jak cos mówie to mówie :)
To narazie wstępne poszukiwania - ale mysle że mozna znaleźć cos taniej.
Lot Delhi-Kuala Lumpur-Bali wstępny termin 2 - 17 grudzień (termin oczywiscie do dyskusji)
1 Bilet.

2 Bilet.

Pozdrawiam
Tomek
Wracajcie Szczęsliwie.
Bo ja jak cos mówie to mówie :)
To narazie wstępne poszukiwania - ale mysle że mozna znaleźć cos taniej.
Lot Delhi-Kuala Lumpur-Bali wstępny termin 2 - 17 grudzień (termin oczywiscie do dyskusji)
1 Bilet.

2 Bilet.

Pozdrawiam
Tomek
Wracajcie Szczęsliwie.
Tuz Przed Wielkim Wystrzeleniem!
by

Za chwil pare, juz za moment opuscimy nasze "gniazdko" w Lee Garden w Honk Kong'u i wystrzeleni w niebosklon pomkniemy do Amsterdamu, by tam przetrwac "na kartonach" do nastepnego wystrzeleenia. Pozdrawiamy wszystkich!
Ale ten Marek romantyczny, nie?
A ja tez jeszcze dorzuce swoje 5 groszy. Fajnie, nawet bardzo fajnie bylo ale sie skonczylo.
Dzieki wszystkim za super wakacje. Mozna odliczac juz czas do nastepnych.
Buziaki
Anka i Krzysiek
Za chwil pare, juz za moment opuscimy nasze "gniazdko" w Lee Garden w Honk Kong'u i wystrzeleni w niebosklon pomkniemy do Amsterdamu, by tam przetrwac "na kartonach" do nastepnego wystrzeleenia. Pozdrawiamy wszystkich!
Ale ten Marek romantyczny, nie?
A ja tez jeszcze dorzuce swoje 5 groszy. Fajnie, nawet bardzo fajnie bylo ale sie skonczylo.
Dzieki wszystkim za super wakacje. Mozna odliczac juz czas do nastepnych.
Buziaki
Anka i Krzysiek
środa, 5 maja 2010
Odpowiedź na post pt. Efekt uboczny
Moi Drodzy, po przeglądnięciu Waszych zdjęć stwierdzam, że było Wam bez nas o wiele weselej niż nam bez Was. Zobaczcie nasze zdjęcie z tego samego miejsca, wjeżdżacie na Peak'a, my również. Wy uśmiechnięci, w dobrych humorach....my jeszcze trochę smutni po rozstaniu z Wami. Konkluzja jest taka: następnym razem lecimy razem i wracamy razem. Będzie tylko jedno powitanie i tylko jedno pożegnanie, aczkolwiek łez chyba równie dużo jak i cudownych wspomnień. Do zobaczenia w Polsce!
SYRENKA i KROKODYLE
Reż. Ja w Rolach Glownych: Syrenka, Syren(męski)-sztuk kilka, meduzy, reżysero-operator.
Efekt Uboczny
Muminki Do The Bang Kok
no wiec zaczello sie niewinnie. Ot wycieczka na PEAK. Taki tam spacerek i podziwianie z gory tego , co na dole (Taki Hrubieszow w powiedzmy 2498 roku) czyli Honk Kong z lotu ptaka. No wlasnie

Wkrotce wydarzenia przybraly zupelnie niespodziewany obrot..

Jak spiewala SGPW "chlop zywemu nie przepusci..". Jasiek nie odpusci nawet lokalnemy bozyszcze z wosku..
NO dobra... ja tez sobie pozwolilem na male "conieco":
Wkrotce wydarzenia przybraly zupelnie niespodziewany obrot..
Jak spiewala SGPW "chlop zywemu nie przepusci..". Jasiek nie odpusci nawet lokalnemy bozyszcze z wosku..
NO dobra... ja tez sobie pozwolilem na male "conieco":
Wsponienia Lenia
wtorek, 4 maja 2010
Patent
Subskrybuj:
Posty (Atom)


