sobota, 13 listopada 2010

Poranek - dzień dobry Polsko

Niezapomniany nocleg na dachu hotelu. Niebo gwieździste nad nad nami, Kazba Ben Haddou za plecami i gorące koce z wielbłądziej wełny. Oby tak dalej...

Casablanca - meczet w dzień

a teraz sobie uproszczę i podam za Wikipedią..
Ogromny nowoczesny meczet Hassana II. Jego budowę rozpoczęto w 1886 jako spłęnienie woli króla Hassana II, ukończono jednak dopiero w 1993 roku. Wznosi się ona na sztucznym nasypie ponad wodami Oceanu Atlantyckiego, które widoczne są przez przeszkloną podłogę we wnętrzu meczetu. Niekiedy otwierany jest też ogromny dach świątyni, aby wierni zgodnie z nauką Koranu mogli podziwiać boski ocean i nieboskłon.W głównej sali modlitewnej może zmieścić się 25 tysięcy muzułmanów, a na jego rozległym dziedzińcu dalsze 80 tysięcy. Do świątyni przylega minaret o wysokości 210 metrów, co czyni go najwyższym minaretem na świecie i najwyższą budowlą w Maroku.
Jako jedna z niewielu muzułmańskich budowli sakralnych w Maroku Meczet Hassana II otwarty jest dla niemuzułmanów.

piątek, 12 listopada 2010

nie ma to jak fotka, fotki fotki czyli do 3

modelka Marta

w promieniach zachodzącego słońca w Kazbie Ben Haddou

to miało być piękne zdjęcie ...

....a wyszło jak zwykle, bo Rosjanka, która nam je robiła, była zajęta trzymaniem za rękę swojego nowego marokańskiego przyjaciela. Tu dopiero rozwija się sex turystyka dla kobiet ale jeszcze im chyba daleko do Tunezji, bo niewiele widziałam takich mieszanych par.

w kazbie Ait Ben Haddou

To jest, jak się później okazało, obowiązkowy punkt programu każdej wycieczki, która przybywa do Maroka. Tu kręcono ukochany film Glusia "Gladiator" i inne np. Troję czy Klejnot Nilu. Zupełnie przypadkowo zdążyliśmy na szczyt starej kazby aby podziwiać zachod slońca.

no jednak do domu

i ścigając się piętrowymi KROWOWOZAMI

budując namioty weselne

podziwiając piękne widoki Atlasu

górale jak na całym świecie ciężko pracują

dywany w górach jak kozice na skałach

i jeszcze takich

ale warto było dla takich widoków

i z powrotem

Niestety już wiemy, że nie damy rady dojechać na Saharę ale wiemy już na pewno, że wrócimy by tego dokonać. Może saharyjskie ziarenko piasku nie wpadło nam jeszcze do serca ale na pewno jesteśmy gotowi, żeby tak się stało.

przez góry Atlas przemknęliśmy tam

czwartek, 11 listopada 2010

Ania i Anka

za te dwie blondynki ?

ps. tam był taki piękny biały dywan

ps. Iwona sobie kupiła obok w sklepie brązową makatę, którą niósł za nią sprzedawca do samego hotelu. To się nazywa obsługa!!

Krzysiek alias Mohemed

- Mohamed, ile mam dać Ci wielbłądów: 1000, 5000, 100000 za...... ?

Marta alias Fatima


No jak Tomek nie zmienił orientacji to Marta poszła wystroić się (do ślubu?)

Tomek jako Tuareg, bo tylko oni noszą błękitne szaty

Bóg jest wielki - powiedzial Makar i na szybko zmienił wiarę (dobrze, że nie orientację)