ps. Sebek już zaprasza na swoje - 13 lutego !!!!!!
środa, 28 kwietnia 2010
wtorek, 27 kwietnia 2010
Dzisiaj jest dzień, dzisiaj jest dzień...
Niestety nadszedł ten dzień, w którym przyszło nam się pożegnać. Pięcioro z nas wczoraj opuściło resztę muminków. Jesteśmy z Wami Kochani, całujemy i pozdrawiamy rumowo. Hong Kong wzywa! Do zobaczenia w Polsce. Domi, Dominika, Łukasz, Marta & Tomek.
A na pożegnanie fotka... tak wyglądało Wasze pożegnanie naszymi oczami ;)
Nowy adept nurkowania
niedziela, 25 kwietnia 2010
Borek jako znany skałkowicz
czuwa nad nami jak się przedzieramy przez dżunglę..
Marek uczy nas jogi
a Grażynka cały czas w robocie - tym razem "zarabia" jako fryzjerka
Marek uczy nas jogi
a Grażynka cały czas w robocie - tym razem "zarabia" jako fryzjerka
Jeszcze więcej brzydkich widoków..
Gluś dostał na urodziny nowy aparat i teraz nie robi innych zdjęć jak panoramki.
A tu znajdziecie jeszcze więcej brzydkich widoków..
sobota, 24 kwietnia 2010
Opanowaliśmy miejscową komunikację zbiorową
czwartek, 22 kwietnia 2010
El Nido
Ale fajnie, ze do nas piszecie. Dzieki.
Teraz jestesmy w El Nido i spokojnie saczymy sobie drinki na plazy. Jest OBRZYDLIWIE fajnie i droga Agnisiu nic z tego - nie myslimy ani troche o pogodze w Chorzowie, nic a nic.
Przez ostatni czas bylismy:
1 noc w Puerta Princessa - to byl ten wieczor, o ktorym pisalam, ze sie nie skonczyl i skonczyl sie mega jazda. Ten hotel raczej mamy spalony.
2 noce w Sabang w wypasionym hotelu po 7 i 5 osob w pokojach 2 osobowych ale kto bogatemu zabroni ( tam tez sie troszke pobyczylismy i zobaczylismy podziemna rzeke.
No i teraz jestesmy w El Nido, do ktorego plynelismy 8 godzin lodka, wczoraj zbieralismy sily ale dzis juz nawet slychac grupe przez sluchawki w kafejce internetowej jak spiewa na plazy w knajpie z muzyka na zywo. Kasia Dion sie wlasnie uaktywnia i biedny wokal z bandu bedzie musial szukac roboty.
Ide do nich, bo mi impreza stygnie. Zdjecia jutro.
ps. Viola, dzieki za podpowiedz kuliarna,poszukamy jutro dobrego kucharza.
ps. Judka - nie zazdrosc jedz z nami.
Teraz jestesmy w El Nido i spokojnie saczymy sobie drinki na plazy. Jest OBRZYDLIWIE fajnie i droga Agnisiu nic z tego - nie myslimy ani troche o pogodze w Chorzowie, nic a nic.
Przez ostatni czas bylismy:
1 noc w Puerta Princessa - to byl ten wieczor, o ktorym pisalam, ze sie nie skonczyl i skonczyl sie mega jazda. Ten hotel raczej mamy spalony.
2 noce w Sabang w wypasionym hotelu po 7 i 5 osob w pokojach 2 osobowych ale kto bogatemu zabroni ( tam tez sie troszke pobyczylismy i zobaczylismy podziemna rzeke.
No i teraz jestesmy w El Nido, do ktorego plynelismy 8 godzin lodka, wczoraj zbieralismy sily ale dzis juz nawet slychac grupe przez sluchawki w kafejce internetowej jak spiewa na plazy w knajpie z muzyka na zywo. Kasia Dion sie wlasnie uaktywnia i biedny wokal z bandu bedzie musial szukac roboty.
Ide do nich, bo mi impreza stygnie. Zdjecia jutro.
ps. Viola, dzieki za podpowiedz kuliarna,poszukamy jutro dobrego kucharza.
ps. Judka - nie zazdrosc jedz z nami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)