niedziela, 24 kwietnia 2011

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

piątek, 18 marca 2011

niedziela, 27 lutego 2011

Hokg Kong

Troche nas nie bylo na blogu ale mielismy ograniczony dostep do internetu i do czasu.
Wlasnie siedzimy w HK, Krzysiek z Mackiem pracuja a ja sobie pije dobra herbatke.
Posty uzupelniajace bede pisac powoli, wiec spokojnie raz w tygodniu mozecie tu zagladac po nowe wiadomosci czy zdjecia.
Pozdrawiam
Anka

piątek, 18 lutego 2011

Yea

I vietnam



taka mielismy przygode : lezymy na swojej prywatnej plazy naturystow a tam w krzkach 5 nastoletnich podgladaczy czeka na akcje.... jak Glus poszedl do wody to chlopcy szybciuko podeszli do mnie zeby sie zaprzyjaznic, ale oto wraca maoryski wojownik z grozna mina...

Sta lat Jaro

Jak Lila dostala balony to Ty dostaniesz na urodziny kwiaty.
Udanej imprezy i pozdrowcie od nas Straz Miejska.

czwartek, 17 lutego 2011

Hoi An - zwiedzanie weglug Krzyska

"Tak to ja lubie zwiedzac" - ucieszyl sie ze swego pomyslu Krzysiek i zapakowal mi na plecy swoj plecak, na glowe wlozyl kask i przewiozl mnie skuterem po calym Hoi An w pol godziny, zebym go przypadkiem nie zaciagnela do jakiejs swiatyni czy muzeum.
Potem krzyknal "Mau!" i uprowadzil mnie w kierunku pol ryzowych i "paszy" i aktualnie pochrapuje leciutko umeczony tym zwiedzaniem.
Na zdjeciu Glus na moto-taxi, jeszcze nie widzialam, zeby tak blisko siedzial kolo faceta.
.

Hoi An - Wenecja wschodu

Ilez to mamy Wenecji na tym swiecie. Hoi An to kolejna z nich. Jest tu nawet mostek podobny do mostka Weschnien tyle, ze to byl jeden z pierwszych okrytych dachem mostkow w tej czesci Wietnamu i laczyl dzielnice japonska z chinska.
Ancient City (tak nazywaja starowke) jest bardzo ladne i prawie zadbane dzieki wlasicielom niezliczonej ilosci sklepikow i kawiarenek, ktore mieszcza sie w kazdym domu. Domki te nic nie stracily ze swojego uroku od II pol 10 wieku i nadal sprytnie lacza miejsce pracy na patrerze z katem do mieszkania na pietrze.

Szczesliwej drogi - juz czas !!!!!

Vaya co Dios!
Na szczescie to samolot a nie pizdziki i nie bedziecie tak wygladac na koncu podrozy,
Co ja pisze, przezciez mozecie wygladac .....

Danang - pociag nocny

Po 14 godz w pociagu lekka glupawka.
Ps.
Dominika, na razie my nie wracamy ale juz jutro beda z Wami Ania, Grys i Seba.

Ha Noi - nasi tu sa

bardzo zapragnelismy zurku i rolad z modra kapusta ale Wietnamski straznik nas przegonil,
O my biedne sierotki

Ha Noi - mauzoleum Ho Chi Mina

Na szczescie bylo zamkniete

Ha Noi - swiatynia literatury

jeszcze sobie pogramy i idziemy do wujka Ho Chi Mihna

Ha Noi - swiatynia literatury

Fajny ten wietnamski Bachus, nie

Ha Noi - swiatynia literatury

Tu uczyli sie synowie krolewscy a synowie urzednikow zdawali egzaminy na mandarynow.
Taka ich Jagiellonka ale nie katolicka tylko konfucjanska

środa, 16 lutego 2011

poniedziałek, 14 lutego 2011

Dla Lili

Specjalnie dla Ciebie zamiast kwiatow ulica balonkowa w Hanoi.

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, imienin i walentynek
zycza
Ania, Anka, Grazynka, Grys, Krzysiek, Robert i Sebastian