poniedziałek, 19 kwietnia 2010
niedziela, 18 kwietnia 2010
a teraz Puerta Princessa
Jak do tej pory rytm podróży mamy raczej rejsowy niż lądowy. Nie ma znaczenia, która jest godzina dnia czy nocy zawsze jest Ktoś na chodzie. Bardziej nam upływa noc za nocą niż dzień za dniem. Ale żeby nie było niesłusznych podejrzeń - w międzyczasie także "realizujemy" program wycieczki.
1. Zaliczyliśmy Manilę, której Królową została Kasia Banasik - Dijon (1 noc)
2. Udało nam się szczęśliwie dolecieć do Legaspi i splądrować Donsol (2 noc)
3. Nie wystraszyły się nas ani rekiny wielorybie ani świetliki ani lokalesi, którzy byli świadkami prawdziwych polskich urodzin Glusia (3 noc).
4. Aktualnie wyruszyliśmy na podbój Puerta Princessa ale, że godzina młoda "wszystko się może zdarzyć"
Trzymajcie kciuki za mieszkańców wyspy Palawan, bo zamierzamy tu zostać cały tydzień.
Anka
1. Zaliczyliśmy Manilę, której Królową została Kasia Banasik - Dijon (1 noc)
2. Udało nam się szczęśliwie dolecieć do Legaspi i splądrować Donsol (2 noc)
3. Nie wystraszyły się nas ani rekiny wielorybie ani świetliki ani lokalesi, którzy byli świadkami prawdziwych polskich urodzin Glusia (3 noc).
4. Aktualnie wyruszyliśmy na podbój Puerta Princessa ale, że godzina młoda "wszystko się może zdarzyć"
Trzymajcie kciuki za mieszkańców wyspy Palawan, bo zamierzamy tu zostać cały tydzień.
Anka
środa, 14 kwietnia 2010
amsterdam 2
Amserdam :)
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
ZEGAR - formalnie.
Nasz ZEGAR wybitnie kłamie. Spieszy się jak dziki. Podobno na jakimś japońskim czasie idzie (skośny, to i durny).
Anyway, wyjazd jest w środe 14ego o 13:30 czasu polskiego z Wawy (przynajmniej nasza grupka).
No, to tyle formalności.
Ide utulić kiciaki, kończę melise i do wyrka.
P.S.1
Nie obiecuje, że bede tesknić! ;-)
P.S.2
...bedę jak diabli...
Anyway, wyjazd jest w środe 14ego o 13:30 czasu polskiego z Wawy (przynajmniej nasza grupka).
No, to tyle formalności.
Ide utulić kiciaki, kończę melise i do wyrka.
P.S.1
Nie obiecuje, że bede tesknić! ;-)
P.S.2
...bedę jak diabli...
niedziela, 11 kwietnia 2010
just a little bit excited
Zaczynam juz odczuwac ten fajny dreszczyk przedwyjazdowy... Zwlaszcza, ze jutro pakowanie! Ech chcialabym tam juz byc i walnac sie z drinem na plazy w calym Waszym doborowym gronie :-)
Zyczmy sobie szczesliwego dolotu, pobytu i przylotu.
I z tymi zyczeniami otwieram pilsnera celem zatoastowania :-P
Sijusun gajs :-)
P.S.
http://www.odyssei.com/pl/zwroty/683.html
Prosze zwrocic uwage na to jak duzo trzeba powiedziec, zeby powiedziec PRZEPRASZAM, prawie tak duzo jak PROSZE MNIE NIE DOTYKAC ;-)
Zyczmy sobie szczesliwego dolotu, pobytu i przylotu.
I z tymi zyczeniami otwieram pilsnera celem zatoastowania :-P
Sijusun gajs :-)
P.S.
http://www.odyssei.com/pl/zwroty/683.html
Prosze zwrocic uwage na to jak duzo trzeba powiedziec, zeby powiedziec PRZEPRASZAM, prawie tak duzo jak PROSZE MNIE NIE DOTYKAC ;-)
wtorek, 6 kwietnia 2010
Hong Kong, Macau
Drobna propozycja na czas pobytu w HKG - wiem że bedziemy tam w różnych terminach - dotyczy to powrotu ale może ktos skorzysta. Dominika wyszukala cos takiego: ) -
Pstrtyk
Zwróćcie uwagę na 5 dzień podróży. Może warto zobaczyć.
Pstrtyk
Zwróćcie uwagę na 5 dzień podróży. Może warto zobaczyć.
sobota, 20 lutego 2010
Oto pewna przypowieść:
Po zdobyciu przez pułk fabryki gorzałki porucznik Sołżenicyn rzekł do Rżewskiego
- Tyle gorzałki to i nasz pułk nie wypije poruczniku...
- Sołżenicyn! Gwardia umiera, a nie poddaje się! - wykrzyknął Rżewski.
Gwardia umiera, a nie poddaje się! - oto propozycja hasła na wyjazd :-)
Damy radę! ;-)
Po zdobyciu przez pułk fabryki gorzałki porucznik Sołżenicyn rzekł do Rżewskiego
- Tyle gorzałki to i nasz pułk nie wypije poruczniku...
- Sołżenicyn! Gwardia umiera, a nie poddaje się! - wykrzyknął Rżewski.
Gwardia umiera, a nie poddaje się! - oto propozycja hasła na wyjazd :-)
Damy radę! ;-)
niedziela, 14 lutego 2010
czwartek, 28 stycznia 2010
Domki
Subskrybuj:
Posty (Atom)



